Zamów
bezpłatną
konsultację

Certified or not Certified?

Oto jest pytanie. Czyli… jak i czy warto uzyskać tytuł tableau certified associate?

Czy serio warto? 

Z natury lubimy napływające z każdej strony potwierdzenia naszych przeogromnych kwalifikacji, nieograniczonej wiedzy i ciągle poszerzającego się zakresu umiejętności. Jesteśmy tylko ludźmi. Każdemu z nas robi się miło, gdy usłyszymy pochwałę od szefa, koleżanki czy nawet (lub aż) konkurencji z branży lub klienta. Więc dlaczego nie uzyskać dowodów naszego rozwiniętego ego na papierze? 

Zapewne większości z Was nasuwa się teraz pytanie, jakie będą z tego namacalne korzyści. Jak to na rynku pracy, może być różnie. Dla jednego pracodawcy uzyskanie certyfikatu z pożądanego produktu będzie miało niewielkie znaczenie, raczej postawi na Wasze aktualne skille i czas wykonywania zadań. Dla innego natomiast to wysoko punktowany atut i możliwe, że decydujące ziarenko do podjęcia pozytywnej wstępnej akceptacji Waszej kandydatury! Dużo może zależeć od wymagań klienta, bo przecież w branży konsultingowej (a Tableau jest silnie wykorzystywany w consultingu). Lepiej w negocjacjach pochwalić się kadrą pracowniczą, która posiada udokumentowaną wiedzę.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Czy będę lepiej zarabiać? Trudno powiedzieć! Ponownie, dużo zależy od miejsca pracy, ale może zdarzyć się tak, że certyfikacja będzie warunkiem koniecznym do uzyskania wyższego stanowiska bądź też podwyżki. Jednak… W sekcji „Mam Certyfikat – o czym to świadczy” postaram się Wam pokazać nieco inną, jaśniejszą stronę mocy.

Czas kontra korzyści

Ale ja jestem zajęty, mam robotę, hobby, psa… Czy to konieczne? Pocieszę Was. Jeżeli Wasz umysł i chorobliwa prokrastynacja nie ogranicza Was w znacznym stopniu, a skoro jesteście w branży analitycznej, to zakładam, że nie – nie zajmie Wam to dużo czasu. Patrząc z perspektywy osoby zupełnie nowej w tej dziedzinie (3 miesiące doświadczenia) uważam, że przy odrobinie dobrych chęci i skupienia jesteście w stanie to ogarnąć w kilka dni.

Dodatkowo, warto zerknąć na rankingi krążące w internecie, które dotyczą najbardziej pożądanych zawodów na rynku pracy. Pozycja Analityków Danych oraz specjalistów BI ogólnie mówi sama za siebie. Podaję przykładowy ranking.

Mam certyfikat – o czym to świadczy

Ok, załóżmy czysto hipotetycznie, że możecie się już pochwalić swoim nowym „papierkiem”. Poza wątpliwościami z sekcji „Is it really worth it” mnie, jako pracodawcy, nasunęłoby się kilka przemyśleń dotyczących Waszej osoby.

No bo przecież jeśli zdaliście (i to pewnie za pierwszym razem) to:

  • Potraficie dostosować się do stawianych Wam, nawet dość schematycznych wymagań
  • Umiecie planować swój czas samodzielnie i przygotować się do wykonania zadania
  • Konsekwentnie realizujecie cele
  • Potraficie działać pod presją czasu! (bo nie ma na tym egzaminie zbyt wiele, ale o tym za chwilę)
  • Chcecie się rozwijać

Czy nie kojarzy Wam się to nieco z popularnym „Must Have”, dotyczącym wymagań odnośnie świeżej krwi w firmie? I to według mnie ma ogromną wartość!

Ale certyfikat jest schematyczny i można go wykuć na blachę

Ostrzegam, będzie subiektywnie. Owszem, w tym egzaminie, jak w większości innych panuje tzw. klucz oraz schemat i zbiór konkretnych umiejętności i typów zadań, do którego musimy się dostosować. Nie widzę w tym jednak absolutnie nic złego. Wręcz przeciwnie. TCA jest egzaminem, na którym bardzo skrupulatnie są zebrane zagadnienia z praktycznie każdego mini obszaru Tableau i w dość szczegółowy sposób sprawdzana jest sprawność posługiwania się narzędziem w szybkim tempie. Oj, w szybkim! Jeśli chcecie zdać i nie bać się, że za chwilę zostaniecie z 10 zadaniami i 10 minutami czasu do końca, musicie się pospieszyć. Nie polecam zbyt długo zastanawiać się nad odpowiedziami, których jakkolwiek jesteście pewni. Niektóre zadania naprawdę wymagają kilkakrotnego przeczytania treści i przemyślenia odpowiedzi, więc to właśnie na tych warto się skupić dłuższą chwilę, a przez prostsze „przelecieć”. Jeśli zostanie Wam trochę wolnego czasu – sprawdzicie je jeszcze raz na spokojnie.

Moje wrażenia po zdaniu

Cóż, każdy z Was, czy to już po czy przed, korzystał zapewne z jakichkolwiek pytań krążących w sieci odnośnie byłych egzaminów. Tak też zrobiłam i ja. Bez nich zapewne byłoby dużo trudniej, jednak miałam trochę pecha, ponieważ trafił mi się w większości nowy zestaw pytań. Na szczęście, poza małymi wyjątkami, nie odbiegały znacząco od schematu i dało się je po dłuższej chwili rozwiązać. Problemem był czas. Mimo, iż z natury nie należę do osób ślamazarnych i roztrzepanych, nie było lekko! W ostatnich 20 minutach musiałam działać w trybie „turbo” i to tak naprawdę ten czas pozwolił mi uzyskać pożądany wynik. Skupiajcie się od samego początku i nie traćcie czasu na zbędne rozważania i sprawdzenia wyników.

Jak wyglądały moje przygotowania?

Ok, obudziłam się trochę później niż było w planach, ale to były ostre 3 pełne dni przygotowań. Wcześniej zerkałam już na jakieś zagadnienia dotyczące egzaminu, ale bez znaczącego wkładu pracy.

Co uważam za kluczowe?

  • Sprawne posługiwanie się Quick Table Calculations
  • Rozróżnianie typów wykresów i wiedza, kiedy używać jakiego
  • Znajomość interfejsu Data Source i połączeń danych – szczegółowo
  • Bardzo dobra znajomość poszczególnych zakładek i narzędzi z obszaru Analytics
  • Umiejętność „przerabiania” Forecastu
  • Wiedza teoretyczna dotycząca Miar, oznaczeń, możliwości danej kalkulacji
  • Kolejność wykonywania obliczeń w poszczególnych przypadkach
  • Sprawność poruszania się i szybkość budowania prostych wizualizacji
  • Pisanie prostych kalkulacji i użycie LOD (raczej z naciskiem na FIXED, w żadnym z pytań nie spotkałam innego)
  • Budowa Dashboardu
  • Filtrowanie danych na Dashboardzie
  • Mapy i liczenie odległości między punktami

Jeśli powyższe zagadnienia nie są Wam obce i potraficie je opleść odrobiną wiedzy teoretycznej oraz dobrze rozplanować czas – raczej nie powinniście mieć większego problemu ze zdaniem.

Moje przygotowania wyglądały w następujący sposób:

  • Standardowo googlowałam wszelkiego rodzaju pytania egzaminacyjne krążące w internecie
  • Przerobiłam oficjalny sample egzaminu ze strony Tableau
  • Wybrałam teorię z zagadnień ze strony i zerknęłam do Knowledge Base
  • Doczytałam trochę wokół zagadnień pojawiających się na egzaminie
  • Jeszcze raz przerobiłam dostępne pytania

Tyle wkładu pracy wystarczyło na uzyskanie wyniku ponad 80%, co spowodowało, że od tej pory mogę legalnie i w pełni chwalić się nowym Badgem na LinkedInie.

Koszty, czas oczekiwania i inne formalności

Egzamin kosztuje 250$, jest płatny z góry, a termin trzeba z reguły rezerwować z niewielkim wyprzedzeniem. Zgodnie z moim harmonogramem wystarczył jeden dzień przed. Wpłacamy pieniążki, rezerwujemy dogodny termin, dostajemy emaila z kontem, logujemy się, zmieniamy hasło i czekamy na swoją chwilę prawdy.

Ważne info dla tych, którzy niezbyt dokładnie czytają instrukcje!

Nie popełniajcie mojego błędu i pamiętajcie o ID!!! Może być dowód, prawo jazdy lub paszport. Ja niestety byłam zmuszona sprawdzić pierwsze ze słów reklamowych powyżej (FLEXIBLE), błagać Panią egzaminującą z Indii, aby dała mi 20 minut na pobiegnięcie do domu i rozpoczęcie egzaminu. Na szczęście się udało, ale uwierzcie, taki ogrom stresu nie wpływa dobrze zarówno na Wasz wynik jak i na współdzielących ruch uliczny w tym czasie, więc warto sobie oszczędzić tego typu wrażeń.

Egzamin odbywa się na maszynie wirtualnej, wszystkie dane potrzebne do wykonania zadań są na pulpicie, ładujemy je do Tableau i ogień! 2 h pracy  na wysokim obrotach w postaci 36 pytań jedno oraz wielokrotnego wyboru przed nami.

Podsumowanie

Z mojego punktu widzenia egzamin na Tableau Certified Associate jest zdecydowanie warty poświęcenia odrobiny czasu i 250$ wkładu finansowego. To naprawdę dobry sposób na usystematyzowanie sobie posiadanej już wiedzy, uzupełnienie jej o szczegóły i dotarcie do zakamarków wiedzy, których używamy podświadomie, a dotąd ich nie definiowaliśmy. (Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja czasem używam pewnych funkcji automatycznie nie wiedząc tak naprawdę jak dokładnie liczą i działają.) To również świetny sposób na sprawdzenie swoich faktycznych umiejętności oraz zdolności do działania pod presją czasu. No  i uzyskujemy magiczny certyfikat z ukrytymi mocami. Bo lepiej mieć niż nie mieć, prawda?

Aktualności

E-book: Przepływ danych – porównanie Fivetran, Stitch i Matillion

Aktualności

10 funkcjonalności Tableau Prep Builder, o których musisz wiedzieć